Przyznam się, że jako dużo w tym letnim okresie nie czytałam, tak też niezbyt często książki kupowałam. Poczekałam więc, aż powieści trochę przybędzie i dzisiaj przychodzę do Was ze stosem, który uzbierał mi się przez minione trzy miesiące.
Trochę mi głupio, ale większość tych książek to młodzieżówki. A tak zaklinałam się, że czas na jakąś poważniejszą literaturę! Większość pozycji to egzemplarze recenzenckie, ale trzy książeczki nadwyrężyły mój portfel, nieznacznie, ale jednak. ^^ Za chwilkę wszystkiego się dowiecie...



