Chyba jak wielu z Was poznałam Annę German z serialu, w którym oglądamy historię tej ciekawej piosenkarki. I choć serialu nie obejrzałam całego, to wystarczyło mi, abym chciała lepiej przyjrzeć się postaci Anny German. A jak mam ją lepiej poznać, niż z książki?
Historia życia Anny German przypomina świetny scenariusz filmowy. Urodziła się w Uzbekistanie, jej matka pochodziła z rodziny holenderskich protestantów, ściągniętych do Rosji przez carycę Katarzynę. Ojciec, łodzianin, został rozstrzelany przez NKWD jako Niemiec. W 1946 r. jako repatriantka Anna przyjechała ze swoją mamą do Wrocławia…
Nie lubiła mówić o sobie, tym cenniejsze są jej wypowiedzi rozproszone w audycjach radiowych, prasie polskiej, rosyjskiej i włoskiej, a zebrane przez Mariolę Pryzwan, od wielu lat zafascynowaną talentem Anny German.
Dzięki zebranym wypowiedziom, listom, prywatnym fotografiom i nieznanym dokumentom powstała biografia przypominająca autobiografię piosenkarki.
Taki opis znajdujemy już na pierwszych stronach książki. Ta opowieść to zlepek słów samej Anny German. Jej listy, wywiady... Dzięki temu, że sama do nas mówi, możemy poznać jakim była człowiekiem. To idealna książka dla wszystkich fanów piosenkarki albo tych, którzy, tak jak ja, byli zainteresowani jej osobą.
"A przecież prawdziwa miłość polega na dawaniu szczęścia, nie pragnąc nic w zamian."
Anna German
Szczerze mówiąc nie wiem, jak mam zrecenzować tę książkę. Nie mogę napisać nic o fabule. Ani o bohaterach. Ani o akcji ^^ Więc ja może króciutko. To na pewno ciekawa opowieść o tym, jaka była wokalistka "Tańczących Eurydyk" poza sceną. Co i kto był dla niej najważniejszy, czym się wżyciu kierowała, jakie wartości stawiała na pierwszym miejscu. Poznajemy trochę Annę German. To zdecydowanie specyficzna biografia, ale warta uwagi. Taka historia na nudne wieczorki, przyjemna do czytania.
"Człowiek nie powinien robić w życiu nic wbrew sobie, wbrew swoim przekonaniom, wbrew własnemu charakterowi. Nic, co by później miał wspominać z niechęcią."
Anna German
"Anna German o sobie" Mariola Pryzwan, Wyd. MG, str. 256
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu MG!
. . .
Chciałam jeszcze na koniec powiedzieć, że nie będzie mnie na blogu kilka dni - wyjeżdżam jutro na ferie. Nawet się cieszę, zobaczymy, czy będzie "fajnie" ^^ Pozdrawiam Was cieplutko i do napisania!
Też oglądałam ten serial. Wszyściusieńkie odcinki! ^^ Wcześniej jakoś nie interesowałam się Anną German, a serial naprawdę nieźle pokazuje jej ciężkie życie.
OdpowiedzUsuńKsiążkę może kiedyś przeczytam (czytaj: jak znajdę czas). Teraz jeszcze doszła mi lektura szkolna, jakby moja lista to było za mało!
Stasia pisała mi o feriach :D Ponoć zmusili Cię żebyś na nie pojechała :D No, ale w każdym razie na pewno będzie fajnie ;) Udanego wyjazdu!
Pozdrawiam serdecznie!
Nie znam za bardzo samej postaci jaką jest Anna German, jednak słyszałam o niej to i owo. Serialu nie oglądałam, chociaż miałam na niego wielką ochotę (jakoś mało czasu mam ostatnio:/) historia tej piosenkarki bardzo mnie ciekawi. Sięgnę po książkę jak tylko uda mi się znaleźć chwilkę.
OdpowiedzUsuńŻyczę udanego wyjazdu! :)
P.S Zazdroszczę ferii, moje zaczynają się dopiero za miesiąc ;(
Książka już czeka na półce aż po nią w końcu sięgnę. Mam nadzieję, że mi się spodoba. :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie nic dla mnie. Tym bardziej, że ani za osobą Anny German, ani za biografiami nie przepadam.
OdpowiedzUsuńUdanych ferii ;)
Oj, tym razem nie dla mnie. Nie dałam się porwać"germanowskiej fali", która rozpoczęła wraz z serialem emitowanym prze TVP. Chyba nie moje klimaty :)
OdpowiedzUsuńAnna German stała się ostatnio "modna". Nie dziwi mnie, że na fali popularności serialu pojawiają się coraz to nowsze publikacje i sposoby na zarabianie. Anna German mnie nie powala, nie szaleje za nią i chociaż lubię bioggrafię, to tę sobie odpuszczam.
OdpowiedzUsuńJa chyba, również spasuję, choc moze kiedyś, z ciekawości.
OdpowiedzUsuńAnnę German znam tylko z serialu. Nie szaleję za nią, ale uważam, że dobrze śpiewała i była naprawdę ciekawą postacią. Więc może kiedyś sięgnę po tą książkę...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Pola
takizwyczajnyblog.blogspot.com
Wspaniała postać! Osoba Anny German powinna być inspiracją dla każdego :) Zachęcam do komentowania ksiązki na http://sto65cm.blog.pl/ - znajduje sie tam moja recenzja, ale chętnie usłyszę też Wasze opinie!
OdpowiedzUsuń