Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2-/6. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2-/6. Pokaż wszystkie posty

9 sierpnia 2017

Zjawiska paranormalne, morderstwa i dziwny romansik na dokładkę

Myślę, że uczucie ciekawości wzbudzone intrygującą okładką czy opisem nie jest obce żadnemu książkoholikowi. Zrozumiecie więc, że spotykając na swej drodze Zabójczą podświadomość, pomyślałam - to może być niezłe. Lubię kryminały, lubię poszukiwanie seryjnych morderców, lubię klimat przepełniony grozą i niepewnością. Do powieści tajemniczej Mary Sue Ann nie miałam wygórowanych oczekiwań. Liczyłam na dobrze skonstruowaną, odprężającą wakacyjną lekturę. Otrzymałam ogromne zaskoczenie. 

7 stycznia 2014

65) Karolina XL

Karolina XL - Marta FoxWcześniej miałam styczność z powieściami Marty Fox i wiem już, że raczej zachwycające nie są. Ot, takie luźne lektury na odprężenie. Tak więc po "Karolinie XL" wiele się nie spodziewałam. Ale skąd miałam wiedzieć, że ta książka będzie aż tak nudna?

„Życie to nie książka, nie powinno się go odkładać na półkę, gdy nam coś w nim nie pasuje. Z życiem trzeba się mocować albo się mu poddawać, ale nie można od niego uciekać.”

Karolina to niezwykle naiwna i niemyśląca nastolatka. No bo kto wsiadłby do samochodu obcego faceta, nie myśląc w ogóle o niebezpieczeństwie? A nie, przepraszam, ona przecież się w nim zakochała! To z miłości dała mu sobą pomiatać. Ludzie, gdzie w tym romantyzm? Trzeba też wspomnieć o jej jakże "mądrych" powiedzonkach, które z każdą stroną denerwowały mnie coraz bardziej. Jaka nastolatka cytuje swoją sąsiadkę w co trzecim zdaniu? Marta Fox chciała się chyba wplątać jakoś do świata młodzieży, ale jak widać z marnym skutkiem.