Oto ja. Człowiek, który zapytany o to, dlaczego nie lubi języków obcych, najchętniej odrzekłby, że jest patriotą z krwi i kości. Człowiek zakochany w tym, co ojczyste, a zwłaszcza w polskim języku. Człowiek, który słysząc angielski akcent wzdryga się mimo woli, cierpiąc katusze na każdej lekcji, myśląc, że zaraz zostanie podstępnie zmuszony do wydukania czegoś w języku mu niemiłym. Ale też człowiek zdający sobie sprawę z tego, że bez znajomości angielskiego ani rusz i że poznanie go nie jest żadną ujmą na honorze, wręcz przeciwnie - jest ogromną zaletą. Pozostaje tylko jeden problem. Jak nauczyć się języka? Jak tego dokonać? Jak się nie załamać i trochę tego angielskiego liznąć? Myślę, że każdy książkoholik odpowie mi tak samo. Książka. Oto rozwiązanie wszystkich problemów!

