Tak. Zdziecinniałam. I to bardzo. Do reszty. Wyobraźcie sobie, że w ostatnim czasie sięgam tylko po książki dla dzieci! Serio! Skończyłam właśnie "Uroczysko", zaraz zabieram się za "Matta Hidalfa". Ale jakoś mi to nie przeszkadza, bo...
Powracamy do Uroczyska. Nieprzebytego Boru. Trwa zima, mieszkańcy Lasu ledwie wiążą koniec z końcem, nie mają co jeść, a w całej krainie panuje przeraźliwy mróz. Jednak nie to jest najgorsze, w Lesie Południowym zaczynają się kłopoty. Z trudem odzyskany pokój i nowo powstały rząd zaczyna się walić. Ludzie (i zwierzęta) żyją w strachu, przepełnieni fałszywym patriotyzmem. Jednak nie to, jeszcze nie to, jest najgorsze. Są pewne osoby, które chcą zdobyć władzę nad Lasem. A w tym celu muszą pozbyć się wszystkich, którzy mięli związek z rewolucją. Także Duni. Skrytobójcy zaczynają polowanie...


