Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powergraph. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powergraph. Pokaż wszystkie posty

3 września 2017

Pozornie normalne drzewo, nie do końca normalne dzieciaki i nienormalny szympans

Co by to się za bardzo nie powtarzać, przypomnę tylko króciutko iż 1) Amelia i Kuba to seria skierowana do dzieci (od lat 7 do 107!), 2) której autorem jest Rafał Kosik, czyli 3) ten od Felixa, Neta i Niki, których uwielbiam. No i jeszcze 4) recenzje innych części znajdziecie tu i tu, więc zapraszam. Tymczasem dziś słów kilka o Tajemnicy dębowej kory, czyli już piątym (lub czwartym, zależy, czy potraktujemy dwuksiążkę jako jedną czy dwie powieści) tomie przygód szalonych jedenastolatków.

14 kwietnia 2017

Dwuksiążka, czyli ta sama historia opowiedziana z dwóch perspektyw

Amelia mieszka w Zamku - apartamentowcu w Warszawie. Ma jedenaście lat. Rysuje, marzy i zmaga się z genialnym, choć aspołecznym bratem Albertem. Kuba wraz z rodziną wprowadza się do Zamku. Ma jedenaście lat. Główkuje, majsterkuje, stara się nie wpadać w kłopoty (co niezbyt mu wychodzi) i zmaga się z wścibską i natrętną siostrą Mi. Obydwoje chyba się lubią, choć są przekonani, że ta druga strona za nimi nie przepada. W końcu wplątują się w zagadkę pojawiających się w Zamku duchów, które wyglądają zupełnie jak ich sąsiedzi.

19 czerwca 2016

Amelia i Kuba zastępują Felixa, Neta i Nikę? Sprawa Stuokiego Potwora


Kiedy do księgarni zawitała nowa seria Rafała Kosik, autora znanego przede wszystkim z młodzieżowej sagi Felix, Net i Nika (którą zresztą ubóstwiam!), nie byłam nią jakoś szczególnie zainteresowana. Kosik piszący dla dzieci? Amelia i Kuba? "Dwuksiążka"? Czy to może się udać i co więcej - zainteresować taką zrzędliwą siedemnastolatkę w trudnym wieku, którą według krążących tu i tam stereotypów powinny interesować przede wszystkim tanie młodzieżówki, kiepskie romanse i wampiry? Hmm... Widniejący na okładce Stuokiego potwora napis "od lat 7 do 107" najwidoczniej nie kłamał, bo po przeczytaniu czwartego (trzeciego?) już tomu Amelii i Kuby mam ochotę na więcej.

25 kwietnia 2016

Nadprogramowe historie, czyli dodatkowe godzinki z Felixem, Netem i Niką

Sześciopalczasty ród, Romantyczny Interdyscyplinarny Projekt (w skrócie RIP), sen Efteba i Bardzo Senna Ryba, tajemniczy Kredokrad, pingowanie fluskaków, średniowieczne smoki czy dzień z życia Mamrota - to tylko niektóre z wątków, które znajdziemy w Nadprogramowych historiach, czyli jedenastym już tomie kultowej serii Kosika opowiadającej o trójce genialnych gimnazjalistów. Tym razem jednak autor prezentuje nam kilka (a dokładnie osiem, krótszych lub dłuższych) opowiadań powiązanych z pozostałymi częściami serii. Mamy tu odniesienie do światów alternatywnych, sennych podróży oraz zwyczajnej szkolnej rzeczywistości Felixa, Neta i Niki. Jednak czy krótka forma, jaką jest opowiadanie, jest w stanie oddać klimat serii i wciągnąć nas tak samo jak pełnowartościowa powieść?

11 kwietnia 2016

Rozległy się strzały... Pod oknami szkoły leżały ciała... Wkoło krew.

Ta książka nie jest o ludziach, którzy strzelają. To książka o tych, którzy stoją po drugiej stronie lufy. O ofiarach i świadkach. To historia ich strachu, poświęcenia, a także ich błędów. To o nich jest ta książka. O tym, jak zmieniają się pod wpływem zagrożenia. Ile razy słyszeliśmy o strzelaninach w szkole, kiedy to prześladowani uczniowie w ramach zemsty zabierają broń do szkoły, po czym sami kończą ze swoim życiem? Ile było na świecie już takich przypadków? Przynajmniej kilka, może kilkanaście. Tym razem jednak rzecz dzieje się w Polsce, w okolicach Wrocławia. Nie za oceanem, gdzieś w Stanach, ale u nas. Tak blisko.

17 lutego 2016

A gdyby tak wszystkim nastolatkom wszczepić do mózgów komplanty...?

Pytanie do publiczności: czy ktoś z Was nie słyszał choćby raz o serii Felix, Net i Nika? Czy to w ogóle możliwe? Rafał Kosik powraca z trójką genialnych przyjaciół w już c z t e r n a s t e j części ich przygód. I choć tytuł nie brzmi zbyt zachęcającą i przywodzi na myśl raczej powieść obyczajową dla młodzieży niż science-fiction, to autor po raz kolejny zaskakuje - swoją pomysłowością, poczuciem humoru i niepokojącą wiedzą z niezidentyfikowanych źródeł.

11 maja 2014

90) Felix, Net i Nika oraz Sekret Czerwonej Hańczy

Znalezione obrazy dla zapytania felix net i nika oraz sekret czerwonej hańczyZanim spojrzycie na okładkę kolejnej części serii Rafała Kosika "Felix, Net i Nika", przypomnijcie sobie bardzo mądre słowa: nie oceniaj książki po okładce. Bo jeśli mam być szczera, okładka "Sekretu Czerwonej Hańczy" jest po prostu straszna, a główni bohaterowie wyglądają na niej jak młodociani przestępcy. Jest zdecydowanie najgorszą stroną tej powieści, wiec najlepiej na nią nie patrzcie ^^ No, to tyle wstępu, przejdźmy do opisu...

Felix - fan technologi wszelakiej, konstruktor i pomysłodawca wielu dziwnych wynalazków, znajdujący rozwiązanie w każdej sytuacji, spokojny, opanowany, pomysłowy. Net - komputerowy maniak, świetny matematyk, panikujący w każdej sytuacji, niezrozumiałe, ale oryginalne poczucie humoru, typowy miastowy. Nika - z pozoru zwyczajna, z nadzwyczajną intuicją, empatyczna, kręgosłup moralny superpaczki, właścicielka wiecznych martensów.

2 czerwca 2013

28) Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2

W poprzedniej części przyjaciele przeszli przez tajemniczy pierścień, przez który zamiast przenieść się w czasie, przenieśli się do świata alternatywnego. Teraz sytuacja się pogarsza. Super paczka dalej "skacze" do coraz bardziej odległych światów. Coraz mniej rzeczy zgadza się z ich domem. Ze światem zero. Do tego cały czas natrafiają na Złotego Jeża. Kim jest i czego chce od przyjaciół? Czy Felix, Net i Nika w końcu dotrą do domu? A co z ich alterami?

„-A jak coś zepsuliśmy? – zapytał cicho Net. – Popsułem kiedyś opiekacz do tostów, no i… jeszcze kilka mało istotnych urządzeń. Ale to zupełnie inna przykrość, zepsuć cały wszechświat!”

Nie wiem czemu, dziesiątą część jednej z moich ulubionych serii czytałam chyba z cztery miesiące. Aż wstyd się przyznać. No, w końcu przeczytałam. Ale nie powiem, żebym była zachwycona. Owszem, nie jest zła, ale jednak trochę nudziłam się w niektórych momentach.