Pewnie każda z nas (przepraszam za wykluczenie panów, ale dzisiaj będę mówić o pozycji przeznaczonej dla pań) niejednokrotnie ubolewała nad swoim wyglądem. Bo tutaj włosy nie chcą się układać, znowu jakiś syf wyskoczył na środku czoła, a i przydałoby się nieco schudnąć, bo po zimie przybyło kilka kilogramów. Tak sobie narzekając, wędrujemy do najbliższego McDonalda i zaglądamy do szuflady, gdzie czeka na nas ogromna czekolada. Potem siadamy na sofie i oglądamy telewizję, otwieramy laptopa, sięgamy po książkę. Może by zacząć biegać? Eee, kiedy ja mam na to czas! A może dzisiaj odpuszczę sobie słodycze? Ale one tak na mnie patrzą! Cały świat jakby spiskował przeciwko nam! Z jednej strony marzymy o idealnej sylwetce i większej wytrzymałości, a z drugiej - nie działamy w żaden sposób w tym kierunku. Albo całkowicie nam to nie wychodzi! Brzmi znajomo?

