Jeszcze przed powstaniem listopadowym, ludzie odkryli energię próżni, otwierając tym samym drzwi do innych, równoległych światów, zmieniając całkowicie losy świata. W 1830 Wilno zostało doszczętnie zniszczone - przedtem widziano, jak nad miastem otwiera się niebo... W tym samym roku w litewskim lesie grupę powstańców zaatakowały dziwne stworzenia, których nie dało się dostrzec ludzkim okiem... Ekspedycje do kolejnych Europ zakończyły się poznaniem nieznanych dotąd istot i powstaniem kolonii, ale czy mogło się obyć bez żadnych niepożądanych konsekwencji?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literackie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literackie. Pokaż wszystkie posty
28 listopada 2016
12 czerwca 2016
Psoty Ananke, greckiej bogini przeznaczenia [przedpremierowo]
Życie człowieka jest jedną, wielką, niezrozumiałą zagadką, w której wszystko może zmienić się szybko niczym w kalejdoskopie. To pasmo niekończących się zakrętów i nowości. Co (a może kto?) sprawia, że nasze życie jest takie zaplątane i nieprzewidywalne? Kto (a może co?) podtyka nam pod nos nowe wyzwania, stawia przed nowymi ludźmi i decyduje o tym, co będzie z nami dalej? Czyżby to grecka bogini przeznaczenia, Ananke, bawiła się z nami w kotka i myszkę, rozkoszując się widokiem naszych często bezowocnych starań?
22 maja 2016
Przeszła, teraźniejsza i przyszła historia pszczół
Pszczoła. Niby nic takiego. Ot, mały, bzyczący owad, który najczęściej kojarzy nam się z żądleniem i miodem. Jednak pojedyncza pszczoła nic nie znaczy - to we wspólnej pracy, w pszczelim społeczeństwie tkwi siła tego pasiastego roju. Współpraca, organizacja, a często także poświęcenie - to właśnie w tych wartościach ukrywa się sens pszczelego życia. Ludzie nauczyli się hodować pszczoły i pozyskiwać miód z ich ciężkiej pracy. Zaczęli tworzyć ule, najpierw prymitywne, słomiane, w których każda próba uzyskania miodu kończyła się śmiercią wielu owadów - potem nowocześniejsze, bardziej przyjazne, łatwiejsze w obsłudze. Jednak nagle zaczęło się dziać coś niepokojącego...
7 lutego 2016
Mroczna baśń o PRLu... W rolach głównych: Bubeki, Milipanci i Wroniec
"Posłuchajcie, to nie zdarzyło się naprawdę"
Stoisz w kolejce. I czekasz. Czekasz. Czekasz... Mijają minuty. Godziny. Stoisz. O! Pół kroczku do przodu. Stoisz dalej. Przed Tobą i za Tobą sznur obcych twarzy, w rękach siaty, mgliste spojrzenia, smutne grymasy. Stoisz tak jak oni. Świat stracił kolory, wkoło betonowe, szare bloki, szarzy przechodnie, szara codzienność. Szarość. Wszechogarniająca. Wracasz do domu. W pokoju smuży telewizor. Coś tam gadają. Patrzysz beznamiętnie, pusto. Jest grudzień. Rok 1981.
23 stycznia 2016
Czego nie robić w obecności trupa i czym są małpie kręgi? (+ Nowy wygląd bloga!)
Bywają chwile, w których czujemy się panami świata. Wszystko jest na wyciągnięcie ręki, wszystko wydaje się tak proste. Otaczająca nas rzeczywistość jest piękna, cudowna i szczęśliwa, a kolejne dni płyną przyjemnie i bez przeszkód. Wydaje się nam, jakby uchylona nam rąbka nieba, uśmiechamy się i próbujemy jak najlepiej wykorzystać czas. A potem wpadamy w dół. Świat staje się padołem łez i smutku, wszystko odwraca się przeciwko nam, odechciewa się żyć, chodzić i normalnie funkcjonować, a do głowy przychodzą depresyjne myśli. Z niczego nie potrafimy czerpać radości. I tak na zmianę - chwile szczęścia przeplatają się z beznadzieją i cierpieniem. Powodzenie z porażkami. W kółko i w kółko, z jednej fazy w drugą. Niepowstrzymana huśtawka nastrojów. Jedni potrafią swoje silne uczucia i emocje okiełznać, inni szarpią się pomiędzy skrajnymi stanami. Czy w ten sposób świat dąży do równowagi? Czy człowiek może znaleźć prawdziwe szczęście?
29 maja 2015
"Trzeba marzyć o rzeczach, o których nigdy się nie słyszało..."
Lily jest biała, ma czternaście lat i oschłego ojca, którego nazywa T. Ray, bo "tato" do niego nie pasuje. Matki nie ma. No właśnie, Lily ma czternaście lat, gburowatego ojca i... poczucie winy, bo jako mała dziewczynka przypadkiem strzeliła do swojej mamy, na zawsze ją sobie odbierając. Zostają brzoskwinie, przykre wspomnienia, czarna opiekunka Rosaleen i chęć ucieczki od znienawidzonego ojca. Te wakacje będą jednak zupełnie inne. W poszukiwaniu jakichkolwiek śladów matki, dziewczynka trafia do Tiburon, do trzech murzyńskich sióstr, w miejsce, gdzie pszczoły prowadzą swoje sekretne życie, a kłopoty wydają się odległe.
Historia nie tylko konfliktów na tle rasowym, ale także kobiecej przyjaźni, trudnej przeszłości i miłości.
1 maja 2015
O pewnym mrocznym domku dla lalek i jego mieszkańcach
Czy pomniejszona wersja willi pokaże młodej Petronelli pochowane po kątach sekrety?
"Wszyscy przez lata tkwimy w niewidzialnych klatkach, których pręty zrobione są ze zbrodniczej obłudy."
6 kwietnia 2015
Ale ja naprawdę zabłądziłam...
Przewrotem w życiu Mai, dniem, który postawił jej światek do góry nogami, była strata Kajki. Szok w tak młodym wieku, cierpienie, ból i odizolowanie się od reszty ludzi. Rana, która nie chce się zagoić. W tą jej samotność i codzienność pełną płaczu bez łez wchodzi Alek. Awanturnik, niski chłopak z "problemami". Czy razem uda im się pożegnać żal, pogodzić się z losem, poznać drugiego człowieka?
18 listopada 2014
Postrzelona pani doktór i jej "miłosna" historia
Patrycja, młoda, utalentowana doktor weterynarii, tłamszona przez matkę, dusząc się przez swoją pracę, nie lubiąc swojego mieszkania, nagle postanawia wszystko rzucić i znaleźć mężczyzną swoich marzeń oraz domek o kolorze serca margerytki, który ciągle widnieje jej przed oczami. Przeprowadza się do Poczekajki, jednak czy znajdzie tam to, czego szuka?
31 października 2014
Piękno i doskonałość krótkiej formy
Alice Munro snuje opowieści o kobietach. Różnych. Samotnych, matkach, żonach, żywiołowych, wycofanych, bogatych i biednych. Każda z nich jest wyjątkowa i inna. I każdej z nich poświęcone jest dokładnie jedno opowiadanie...
Nie będę tutaj opisywać każdego z nich z osobna, bo to się nieco mija z celem. Niektóre spodobały mi się bardziej, niektóre mniej. Niektóre czytało mi się miło, szybko i przyjemnie, ale niektóre musiałam "wymęczyć" do końca. Każde miało jednak w sobie "to coś".
14 października 2014
Co się stało z Laurą Anderson?
Laura Andersona była piękną, utalentowaną nastolatką, przed którą było jeszcze całe życie. Kto mógłby się spodziewać, że nagle tak po prostu zniknie? Puf i już jej nie ma. Wyjechała, uciekła? Została porwana? A może zamordowana? Jeśli tak, to kto mógłby to zrobić?
Pytania bez odpowiedzi gnębią mieszkańców Palokaski. Ludzie szukają winnych. Wśród nich jest Miia, była policjantka, która zaczyna pracę jako pedagog szkolny, w tym samym liceum, w którym uczyła się ona sama i Laura. Chce dowiedzieć się, co się stało z dziewczyną.
Etykiety:
4/6,
J. K. Johansson,
Literackie,
Miasteczko Palokaski,
Zagranicznych pisarzy
15 sierpnia 2014
Awantury o facetach jeszcze poćwiczymy
"Widzicie, każdy z was był bohaterem pierwszoplanowym swojej historii, ale przecież wszyscy inni też był bohaterami pierwszoplanowymi, tyle że swoich historii."
Bo życie to jest teatr... Każdy jest aktorem... I gra... Udaje... Tylko że w życiu nie ma prób generalnych... Improwizacja... Zaskoczenie... Gra... Kiepski dramat, komedia romantyczna, science-fiction... Nasz świat to film, spektakl... Nie zawsze przewidziany... Trudny... Pełen wyzwań... Mamy w sobie cały wszechświat... Bo aktor musi umieć wszystko... Żeby dobrze grać... Bierni bohaterowie są paskudnie irytujący... Plecy proste i bez przesady... Myśli materializują się na twarzy... Trzy pliszki i liszka...
Nie rozumiecie? Ja też nie. I Weronika tak samo. Gubi się we własnym życiu, nie radzi sobie, błądzi. Bierze udział w kiepskim dramacie psychologicznym klasy B. Nie potrafi zmienić relacji z ojcem, nie wie, co zrobić z fałszywą przyjaciółką, no i jeszcze Łukasz... Co robić, jak nie wypaść z roli? Jak radzić sobie ze scenariuszem - naszym życiem? Jakie podejmować decyzje, aby okazały się prawidłowe?
24 lipca 2014
Uważaj, kamienie czasem spadają
Cud! Cud, cud, cud prawdziwy. Nie sądziłam, że uda - mi - się - dostać - książkę - Wszechświat kontra Alex Woods w zwykłej miejskiej bibliotece! W dodatku bez rezerwacji, bez czekania, bez kolejki, bez wydawania pieniędzy! Człowiekowi od razu wraca wiara w świat, wiara w ludzi, wiara w to, że cuda się zdarzają. Ach, od razu dobry humor na cały dzień.
Jak możecie się domyślić, na powieść Gavina Extence'a polowałam już od dłuższego czasu. Gdy w zapowiedziach wydawnictwa Literackiego ujrzałam tę śliczną okładkę i gdy przeczytałam ten intrygujący opis, wiedziałam, że to książka stworzona dla mnie. Przecież ona aż krzyczy: "Przeczytaj mnie, przeczytaj. Jestem idealna, spójrz na moją śliczną okładkę. Spodobam ci się, wszystkim się podobam. I ty daj mi szansę, przeczytaj mnie, przeczytaj...". I niech mi teraz ktoś powie, że książki nie są złe. One są więcej niż złe - to papierowe potwory, kusiciele. Zwodzą, zachęcają, składają obietnice. Syreny przyciągały żeglarzy śpiewem - one robią to zapisanymi kartami. I jak tu odmówić, jak ominąć taką książkę? Uwierzyłam tej okładce, wszystkim pochlebnym opiniom. Już przed przeczytaniem wyrobiłam sobie opinię...
Jak możecie się domyślić, na powieść Gavina Extence'a polowałam już od dłuższego czasu. Gdy w zapowiedziach wydawnictwa Literackiego ujrzałam tę śliczną okładkę i gdy przeczytałam ten intrygujący opis, wiedziałam, że to książka stworzona dla mnie. Przecież ona aż krzyczy: "Przeczytaj mnie, przeczytaj. Jestem idealna, spójrz na moją śliczną okładkę. Spodobam ci się, wszystkim się podobam. I ty daj mi szansę, przeczytaj mnie, przeczytaj...". I niech mi teraz ktoś powie, że książki nie są złe. One są więcej niż złe - to papierowe potwory, kusiciele. Zwodzą, zachęcają, składają obietnice. Syreny przyciągały żeglarzy śpiewem - one robią to zapisanymi kartami. I jak tu odmówić, jak ominąć taką książkę? Uwierzyłam tej okładce, wszystkim pochlebnym opiniom. Już przed przeczytaniem wyrobiłam sobie opinię...
25 września 2013
50) Elementarz księdza Twardowskiego...
Czy zastanawialiście się kiedyś nad sobą, swoim życiem, dobrem, złem? Po co tu jesteśmy, w co mamy wierzyć, do czego mamy dążyć? Jaki powinien być nasz stosunek do innych ludzi? Jak powinniśmy na to wszystko patrzeć? Cóż... Każdy ma inne poglądy, inne zdanie. Każdy chce coś innego, ma inne upodobania, inne cele. Myśli inaczej. Jest inny. Jednak jest tyle rzeczy, które nas łączą, mamy ze sobą tyle wspólnego! Powinniśmy się starać, aby dzięki nam było lepiej. Powinniśmy przejrzeć na oczy.
„W życiu jest najlepiej, kiedy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest nam tylko dobrze - to niedobrze.”
Etykiety:
6/6,
Jan Twardowski,
Literackie,
Moje ulubione,
Polskich pisarzy
Subskrybuj:
Posty (Atom)






