Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elżbieta Cherezińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elżbieta Cherezińska. Pokaż wszystkie posty

12 września 2014

Nie poddali się nikomu...

(Ostrzegam, moja recenzja może... nie przypominać recenzji. To raczej moje luźne rozważania, opis emocji i wrażeń, które towarzyszyły mi podczas czytania Legionu. Nieuporządkowane myśli.) 

Wzięłam tę książkę do rąk od taty z niemałym szokiem. Czy aby na pewno jestem gotowa na historię Brygady Świętokszyskiej? Na historię drugiej wojny światowej, polskiej konspiracji i okrucieństwa w okupowanym kraju? Czy taka małolata jak ja jest na to wystarczająco przygotowana?
Okazało się, że nie do końca, więc zaczęłam czytać i pytać o II wojnę światową. Szperałam, szukałam, aby jak najwięcej wiedzieć o latach 1939-1945. Jako tako gotowa postanowiłam zagłębiać się w Legion. Razem z Fenixem poznałam świat kawiarni, Jaxa zaprowadził mnie do samego centrum konspiracji i ZJ (Związku Jaszczurczego), Razem z Zębem spadłam z nieba wprost do walczącej Polski, a Żbik pokazał mi las i miejskie akcje. Razem z bohaterami Legionu dostrzegłam różnice pomiędzy NSZ a AK, dowiedziałam się, jaką sławą cieszyli się u nas Sowieci. Ujrzałam las. Ciężkie wędrówki, potyczki z Niemcami i wszechogarniającą śmierć. Żołnierze Wyklęci, którym się udało. Którzy dokonali cudu, przedostając się do armii polskiej na Zachodzie. Nie poddali się nikomu, ani Niemcom, ani Sowietom.