Dwa lata. Tyle zabierałam się za przeczytanie wielkiego Sienkiewiczowskiego klasyka. Pod groźbami i zachętami taty, nieco niechętnie i z poczuciem, że muszę to przeczytać. Bo to Sienkiewicz! Ten sam, który zaczarował mnie w Quo vadis i zachwycił w Krzyżakach, ten sam, który wlewał otuchę w polskie serca w czasach zaborów, przypominał o naszych wielkich chwilach chwały, latach świetności. Który pokazuje kawał pięknej, polskiej historii, może nieco w zbyt jaskrawych barwach, ale w sposób tak urzekający... i ciężki. Właśnie. Tu tkwi haczyk. Jak zapewne wiecie, początki u Sienkiewicza nie zachęcają do dalszej lektury. Możecie być pewni, że kilka pierwszych rozdziałów zanudzi Was na śmierć. Akcja rozkręca się w swoim ślimaczym tempem. Dlatego tak długo musiałam się przełamywać.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henryk Sienkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henryk Sienkiewicz. Pokaż wszystkie posty
25 sierpnia 2015
26 maja 2014
91) Krzyżacy
Wiele osób przed przeczytaniem tej książki się wzdryga. No bo to Sienkiewicz, nudne opisy, drętwe, ciężkie, no i powieść HISTORYCZNA - nudy na pudy i w ogóle do bani... Nie powiem, na początku miałam podobne zdanie, ale potem nieco mi się odmieniło. Krzyżący to powieść o wielkich rycerzach. O wspaniałych ludziach. O honorze, poświęceniu i wierze. To wehikuł czasu, który przenosi nas do piętnastowiecznej Polski i wielkiej bitwy na polach Grunwaldu. To historia o Zbyszku, który ślubował Danusi trzy pawie czuby z głów krzyżackich. I który przez to prawie sam głowy nie stracił. To książka, która pokazuje nam prawdziwe oblicze Zakonu Krzyżackiego. Jego okrutność, zakłamanie, fałszywą wiarę. To historia pięknej miłości. I straszliwego cierpienia. I wielkiej wary. W nasz naród, w Polskę i w Boga. I w lepsze jutro. To powieść wręcz klasyczna, pokazująca kawał naszej historii. Naprawdę pięknej historii, choć czasem o tym zapominamy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
