10 maja 2015

Nano, czyli co najpewniej bawi się teraz... w twoim mózgu

Z pewnością macie swoich ulubionych pisarzy. Z pewnością niejedna książka podbiła Wasze serca. Z pewnością czasem dalibyście wszystko, aby przeczytać nową powieść autora ukochanej książki. Tak było właśnie ze mną, Grantem i Gone. Seria była (i jest!) genialna, przeczytałam wszystkie tomy jeden po drugim, świat Kopuły, zamkniętych tam dzieciaków i dziwacznych mocy mnie oszołomił i wciągnął. BZRK jednak długo odpychało mnie od siebie opisem, bo... małe robociki, które mają zawładnąć światem? Serio? W końcu z pomocą przyszła mi promocja w Matrasie (dziewięć złotych za takie cudo?!) i znowu dałam się porwać.

A więc: "Pozwól, że opowiem ci o nano."

3 maja 2015

"19 razy Katherine" razy dwa... - recenzja pisana po raz kolejny

Witajcie!
Ostatnio udało mi się jakimś cudem wygrać konkurs na... najlepszą recenzją "Moja ulubiona książka" ^^ Napisałam opinię do 19 razy Katherine, oczywiście po raz drugi, bo recenzja do tej powieści pojawiła się już kiedyś, dawno, dawno temu, również na blogu (KLIK). Dzisiaj więc przychodzę do Was z tą drugą wersją i zapytaniem - która lepsza? Miłego czytania :))

Autorem powieści 19 razy Katherine jest wszystkim dobrze znany John Green – to on właśnie napisał jedną z najpopularniejszych powieści dla młodzieży ostatniego czasu i niedawno zekranizowaną opowieść o Hazel i Gusie chorych na raka. Gwiazd naszych wina. Mówi Wam coś ten tytuł? Jeśli nie, to znaczy, że 1) wychowały Was wilki, 2) nie macie dostępu do internetu i telewizji, a kontakty ze znajomymi ograniczacie do minimum, 3) byliście uczestnikami jakiejś dziwnej, niewytłumaczalnej serii przypadków, która w magiczny sposób odgrodziła Was od tej książki. Swoją drogą książki fenomenalnej, pomysłowej i łapiącej za serducho, o czym miałam przyjemność osobiście się przekonać. Zachęcona ciekawym stylem „Pana Zielonego”, postawiłam sobie za punkt honoru przeczytanie pozostałych jego dzieł. Szukając Alaski, Papierowe miasta i w końcu 19 razy Katherine

2 maja 2015

Zaczarrowana ma już swój fanpage na fb!

Naprawdę nie wierzę, że to robię! Na początku trochę się nie mogłam przekonać, aż w końcu zdecydowałam. Zachęcam Was serdecznie do wejścia, oglądnięcia i polubienia. Zaczarrowana wchodzi w nowy etap! 


Cóż, to tyle. Już jutro kolejna recenzja a tym czasem... Pozdrawiam Was cieplutko i do napisania!

1 maja 2015

O pewnym mrocznym domku dla lalek i jego mieszkańcach

Amsterdam. XVII wiek. Petronella Oortman wprowadza się do domu swojego nowo zaślubionego małżonka. U progu wita ją siostra męża, Marin. Sam Johannes jest w podróży w interesach. Nella wyczuwa dziwną atmosferę panującą w domu, rozumie, że coś tu nie gra. Już niedługo pozna tajemnice, które tak uparcie ukrywają jego mieszkańcy. Zostanie złapana w sieć uplecionych starannie intryg, a wszystko za sprawą miniaturzystki, uważnej obserwatorki, która wie wszystko...
Czy pomniejszona wersja willi pokaże młodej Petronelli pochowane po kątach sekrety? 


"Wszyscy przez lata tkwimy w niewidzialnych klatkach, których pręty zrobione są ze zbrodniczej obłudy."

28 kwietnia 2015

Życie wśród książek - jak to wszystko się zaczęło?

Zauważyłam ostatnio, że wiele osób pisze na blogach o swojej książkowej historii. Postanowiłam i ja opowiedzieć Wam "swoje dzieje" i jak moja przygoda z książką się zaczęła. W jaki to sposób nawiązała się nasza trwająca do dziś znajomość...