22 marca 2016

Filmowy wieczorek, czyli moje zachwyty, perełki, wzdychacze i przeciętniaki

Często łapię się na myśli, że chętniej obejrzałabym jakiś film niż przeczytała książkę. Jestem filmomaniakiem, uwielbiam puścić sobie jakiegoś odmóżdżacza na noc, pooglądać coś z rodzinką, pójść do kina. Dzisiaj ma dla Was listę tych tworów, które ostatnio szczególnie zapadły mi w pamięci. Jest to różnorodna mieszanka, bo i nie mam swojego ulubionego gatunku - oglądam wszystko, co w jakiś sposób mnie zaintryguje (albo zachęci doborem aktorów).  Dziś pragnę przedstawić Wam listę składającą się z piętnastu pozycji. Zacznijmy może od trzech pozycji, które miałam przyjemność obejrzeć na wielkim ekranie... 

Zjawa (2015)

19 marca 2016

Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz, a potem cię postawią na kominku...

Ból po stracie bliskiej osoby może okazać się całkowicie destrukcyjny, zwłaszcza, jeśli tą osobą jest własne dziecko. Oto świat, który do tej pory znaliśmy, jeden z najważniejszych fundamentów naszego życia, czyli rodzina, burzy się z łoskotem, zostawiając nas z pytaniem: Dlaczego? I czy można było coś zrobić? Czy sprawy mogły pobiec zupełnie innym torem? Czy ona mogła żyć? 

13 marca 2016

Więc chodź, pomaluj mój świat!


Kiedy w Polsce zaczęły pojawiać się pierwsze "antystresowe kolorowanki" dla dorosłych nie byłam do nich do końca przekonana. Owszem, jako dziecko uwielbiałam kolorowanki wszelakie, ale czy taka rozrywka może spodobać się także osobie starszej, młodzieży, dorosłym? Początkowa niechęć przeszła w zaciekawienie, a to w końcu w chęć zdobycia choćby jednej takiej kolorowanki. Chciałam przekonać się, czy w tym całym "kolorowym szale" coś jest. I czy taki powrót do dzieciństwa okaże się być całkiem ciekawym doświadczeniem.

9 marca 2016

"I wiesz, że widzę, jak twoje spojrzenie podąża wciąż za mną."

Już w romantyzmie poeci zdawali sobie sprawę z tego, że miłość idealna, miłość romantyczna - to miłość nieszczęśliwa i skazana na porażkę. To wzdychanie do ukochanej. Myślenie o niej w każdej godzinie i w każdej minucie. Pisanie dla niej wierszy. To miłość niespełniona. Niemożliwa. To nieustanne "może kiedyś", które prawdopodobnie nigdy nie zamieni się w "właśnie teraz"...

3 marca 2016

Na skrzydłach miłości i to całkiem dosłownie

Mętlik w głowie. Obiecałam sobie kiedyś, że już nigdy, NIGDY nie zacznę recenzji tymi słowami. Że już nigdy nie napiszę, nawet, gdyby to była prawda, że nie potrafię w żaden sposób usystematyzować swoich myśli. Dzisiaj jednak nie wytrzymałam. W mojej głowie panuje chaos, zamieszanie, harmider i wszechobecny nieporządek. Nie, raczej totalna pusta. Nie potrafię jasno stwierdzić - czy Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender mi się podobały, czy może... nie za bardzo? A może coś pośrodku?