7 stycznia 2017

Klasyka literatury angielskiej czytana w oryginale: "Doktor Jekyll i pan Hyde"

Czy znacie to uczucie wszechogarniającej Was irytacji, kiedy próbujecie rozpracować jakiś tekst napisany w języku angielskim i co chwilę musicie sięgać do słownika, aby zobaczyć, co znaczy to, to, to i to słówko? Czy po kilku zdaniach takiego "czytania" dopada Was rezygnacja i poczucie beznadziei? Czy tracicie wtedy ochotę na jakąkolwiek dalszą naukę języka obcego, stwierdzając, że w sumie ojczysta mowa w zupełności Wam wystarcza? Jeśli tak, to bez obaw - nie jesteście sami. I być może istnieje rozwiązanie Waszych (naszych) problemów...

2 stycznia 2017

Najzacniejsze i najbardziej rozczarowujące książki roku 2016 - ochy, achy i smutne westchnięcia...

Zgodnie z moją zapowiedzią, dziś przyszedł czas sądu. Które z tych 48 (echh...) przeczytanych książek zasłużyły na pochwałę, a które na naganę? Z wielką radością i weselem muszę przyznać, że tych pierwszych były zdecydowanie więcej, niż tych drugich i choć ilość skończonych przeze mnie powieści w roku 2016 nie jest zachwycająca, znalazło się wśród nich kilka prawdziwych perełek. Zaczynajmy! (Klikając w  tytuły przeniesiecie się do moich recenzji poszczególnych książek - choć nie wszystkich)

31 grudnia 2016

PODSUMOWANIE (wielkiego upadku) roku 2016! Oraz postanowienia na rok 2017!

W tym roku jakoś wyjątkowo chciałabym napisać - jak to szybko zleciało. Ten niezbyt wyszukany frazes pojawia się w mojemu podobnych podsumowaniach co chwilę, jednak chyba po raz pierwszy mam ochotę z całą mocą i wielkim przekonaniem pod tymi słowami się podpisać. Styczeń 2016 r. wydaje mi się tak bliski, tak namacalny - wspomnienia oczekiwania na tę nieszczęsną olimpiadę czy spotkania z moimi gimbusiami, wakacje, wyjazdy, rozmowy tak nieodległe... Może się starzeję? Może czas coraz szybciej zaczyna przesypywać mi się między palcami? W głowie kołuje mi pytanie: czy to był dobry rok?

29 grudnia 2016

Czy można zatrzymać śmiertelną klątwę za pomocą alchemicznej mocy?

Sacha mieszka w Francji, ma siedemnaście lat i nietypowy problem - nie może umrzeć. A przynajmniej dopóki nie osiągnie pełnoletności i razem z tym wydarzeniem, automatycznie, nie utraci życia. Taylor jest Angielką i ambitną nastolatką, dla której liczy się tylko to, aby uczyć się na Oksfordzie, gdzie wykłada jej dziadek. Jej jedynym problemem są uporczywe migreny. Kiedy zostaje zmuszona do internetowych rozmów z Sachą w ramach korepetycji z angielskiego, nie za bardzo jej się to uśmiecha. Chłopak jest chamski, w żadnym razie nie ma ochoty na lekcje i w dodatku zaburza jej dotychczasowy tryb życia. Dziewczyna niedługo dowie się również, że potrafi robić coś ponad uczenie się... 

25 grudnia 2016

Co najbardziej chciałabym dostać pod choinkę? #CoZTegoŻeJużPoCzasie

Nie da się ukryć, że moja obecność na tym blogu w ostatnim czasie była niemal zerowa. Od września Zaczarrowana zeszła w moim życiu zdecydowanie na dalszy plan. Mogłabym w tej chwili zacząć roztkliwiać się nad sobą, że nie mam czasu, że szkoła, że olimpiada, że ciągłe wahania nastrojów, że poczucie bezsensu itd, itp, ale zrobimy to inaczej. Zrobimy to po mojemu. Dzisiaj zmierzymy się (a raczej ja się zmierzę) z moimi "najwewnętrzniejszymi" pragnieniami, chciejkami, planami, marzeniami i oczekiwaniami. Poprowadzę Was krętą i długą drogą moich braków, aby przekonać się (i Was), że na Święta nie powinno dostawać się książek, ciuchów i kasy, ale... no właśnie - coś niedającego się dotknąć (spokojnie, nie mówię o przyjaźni, miłości i radości!). Zresztą, zobaczcie sami! (Śmiech niezakazany, a wręcz wskazany)