27 czerwca 2015
Dlaczego warto sięgać po... młodzieżówki!
25 czerwca 2015
Trochę o wróżkach, magii i skrywanej tajemnicy
M a g i a.
A gdyby tak, no nie wiem, czytanie w myślach, widzenie czyjejś przyszłości po dotknięciu jego dłoni, magiczne zaklęcia i sabaty czarownic... istniały naprawdę?
A gdyby tak, no nie wiem, czytanie w myślach, widzenie czyjejś przyszłości po dotknięciu jego dłoni, magiczne zaklęcia i sabaty czarownic... istniały naprawdę?
20 czerwca 2015
Nastoletnie miłostki okiem płci brzydszej
18 czerwca 2015
"Żywi czy martwi nie ustaniemy w walce" - czyli zombie vs blogerzy
W 2014 roku na świcie wybuchła epidemia spowodowana wirusem Kelis-Amberlee. Dwa leki, które miały pomóc ludzkości, skazały ją na zagładę. Nie ma przeziębień ani raka - za to po Ziemi przechadzają się żywe trupy pragnące świeżego mięsa. Jedno ugryzienie sprawi, że staniesz się jedynym z nich.
Dwadzieścia lat później rodzeństwo Georgia i Shaun Masonowie oraz ich zespół zostają wybrani do zdawania relacji z kampanii prezydenckiej jednego z kandydatów, senatora Rymana. Szukają prawdy. Natrafiają na konspirację, a pogoń za nią mogą przypłacić życiem.
Jak wygląda świat, w którym blogerzy zastąpili tradycyjne media? Czy życie w zamkniętych osiedlach, praktycznie bez wychodzenia z domu, jest możliwe?
15 czerwca 2015
Półżartem, półserio #2 Wakacyjne love story z książką
Jestem tak przypieczona, że chyba zaraz będzie można jajka na mnie smażyć. Taka czerwona! Czuję się jak toster ^^ Powiem jedno: szkolna torba na ramieniu (tym czerwonym, spalonym ramieniu!) i spanie na plecach (tych czerwonych, spalonych plecach!) nie należały do najprzyjemniejszych. Kochani, n i g d y nie ignorujcie kremu do opalania! I nigdy nie ufajcie basenom otwartym! Bo skończycie jak ja. Czuję, jakby wakacje już się zaczęły - w szkole oceny wystawione, wniosek do szkoły zaniesiony, luźna atmosfera, pierwsze słoneczne oparzenia, a wędrowna zbliża się ogromnymi krokami (co to wędrowna? W skrócie: będę łazić przez szesnaście dni po górach z dsiesięciokilowym plecakiem. Na pogrzebię chce czarne róże. Pochować proszę mnie pod lipą, a ksiądz może powiedzieć fraszkę Kochanowskiego: "Gościu, siądź pod mym liściem..."). Czujecie już lato? Jakieś poparzenia (głupia ja, głupia ja, głupia ja)? Wypady? Ciekawe książki? Dobrze, zacznę może, już więcej nie przedłużając...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
