Nie da się już ukryć faktu, że Odmieńcy istnieją. I że chcą walczyć. O wolność, o miłość. Rewolucja opanowała już cały kraj. I tym razem będzie trudno ją stłumić. Państwo próbuje dosłownie zlikwidować wszystkich przeciwników remedium. Brutalnie tępią ludzi, którzy wybrali wolność. Wchodzą do Głuszy... Ale nie mają pojęcia ilu mają wrogów. Jest ich coraz więcej. Zaczyna się prawdziwa wojna. Nie ma kompromisów. Wygra tylko jedna strona.
"Zburzcie mury!"
Trzecia część trylogii "Delirium"... Czego się spodziewałam? Przede wszystkim, że nie będzie tak kiepska jak "Pandemonium". Chciałam zaskoczenia! Wojny, emocji, wartkiej akcji... Mimo licznych wad serii chciałam wiedzieć, jak to się skończy. Nie, nie chodzi mi o związek Leny. To akurat mi wisiało (choć byłam w teamie Juliana). Oczekiwałam rozwoju wydarzeń i powalającego zakończenia. Może miałam nieco za wysokie wymagania? Bo nie powinnam mieć takich oczekiwań względem tak, powiedzmy sobie szczerze, prostego czytadła.
