19 lutego 2016

Trzy! To już trzy! Trzy latka! Urodzinki Zaczarrowanej!!!



Kochani, najdrożsi, przewspaniali, cudowni, wytrwali czytelnicy! 
T R Z Y  L A T A!!! 

Czy Wy wiecie, jaki to szmat czasu? Wiecie, ile wydarzyło się przez te trzy lata? Ile wspomnień, chwil, podróży, śmiechów i płaczów, ile książek, recenzji, napisanych komentarzy? Ile godzin wahania, czy aby z tym nie skończyć? Ile radości, że ktoś tu zagląda? Ile planów, tych spełnionych i tych tylko pomyślanych? Ile czasu spędzonego przed ekranem komputera lub z nosem w książce?

17 lutego 2016

A gdyby tak wszystkim nastolatkom wszczepić do mózgów komplanty...?

Pytanie do publiczności: czy ktoś z Was nie słyszał choćby raz o serii Felix, Net i Nika? Czy to w ogóle możliwe? Rafał Kosik powraca z trójką genialnych przyjaciół w już c z t e r n a s t e j części ich przygód. I choć tytuł nie brzmi zbyt zachęcającą i przywodzi na myśl raczej powieść obyczajową dla młodzieży niż science-fiction, to autor po raz kolejny zaskakuje - swoją pomysłowością, poczuciem humoru i niepokojącą wiedzą z niezidentyfikowanych źródeł.

14 lutego 2016

"Dlaczego więc nie chłonąć każdego wspomnienia?"

Tik... Tak... Tik... Tak... 
Czas mija, sekunda za sekundą, minuta za minutą, godzina za godziną, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem, w kółko i w kółko, ciągle i ciągle, tik... tak... Nasz czas jest policzony. Na szczęście dla nas nie wiemy, ile czasu jeszcze nam zostało. To dobrze. Życie z myślą, że niedługo umrzemy, byłoby nie do zniesienia. Wprawiałoby nas w obłęd, strach. Nie pozwalałoby nam normalnie funkcjonować. Tik... tak... tik... tak... Liczylibyśmy każdą sekundę. Myślelibyśmy tylko o jednym - o śmierci. I o tym, ile jeszcze moglibyśmy tu na Ziemi zrobić. A już nie możemy. 

7 lutego 2016

Mroczna baśń o PRLu... W rolach głównych: Bubeki, Milipanci i Wroniec

















 "Posłuchajcie, to nie zdarzyło się naprawdę"

Stoisz w kolejce. I czekasz. Czekasz. Czekasz... Mijają minuty. Godziny. Stoisz. O! Pół kroczku do przodu. Stoisz dalej. Przed Tobą i za Tobą sznur obcych twarzy, w rękach siaty, mgliste spojrzenia, smutne grymasy. Stoisz tak jak oni. Świat stracił kolory, wkoło betonowe, szare bloki, szarzy przechodnie, szara codzienność. Szarość. Wszechogarniająca. Wracasz do domu. W pokoju smuży telewizor. Coś tam gadają. Patrzysz beznamiętnie, pusto. Jest grudzień. Rok 1981.

4 lutego 2016

Irytująca wspaniałość wzajemnej różnicy zdań - przyherbatkowa pogawędka!

grafika book, tea, and coffee
"Czasem chwytanie ulatującej myśli przypomina ściganie ptaka, który wpadł do pokoju. Człowiek się skrada na paluszkach, wyciąga rękę... i fruuu! Ptaszka nie ma, umknął w ostatniej chwili, machając skrzydełkami..."
Alan Bradley – Zatrute ciasteczko